środa, 9 września 2015

Nie ma słońca

Chłodna bryza z głębi oceanu
W powietrzu czuć zapach migdałów
Można czekać i czekać bez końca
Jednakże synu, nie ujrzysz słońca

Czarne chmury wiszą nad nami
I zleją glebę kwaśnymi deszczami
Możesz żądać jeszcze więcej
Ale zostaną ci puste ręce

Czarne chmury okrywają Ziemię
Czy dzień, czy noc? Tego nikt nie wie
Ciemności woła, woła z oddali
Słuchali jej głupcy, głupcy i śmiali

Czarne chmury, lecz brak w nich wody
Zimne wiatry nie dają swobody
Ciemności syczy, syczy jęczy
Ciemności krzyczy, krzyczy i dręczy

Myśmy sobie sami taki los zgotowali
Gdy inni stali i stali i się śmiali
Teraz gdy czas już dobiega końca
Nie ma niczego. Nie ma słońca.

Ciemność odkrywa duszę
To co zakrywa słońce
Ciemność obnaża serce
Wiąże koniec z końcem
Ciemność objawia kłamstwa
Intrygi gorące
Ciemność choć ma ukrywać
Pokazuje więcej niż słońce

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz