niedziela, 23 sierpnia 2015

Psy Wojny

Już nadszedł czas
Dla nas, by na rzeź
Iść
Już nadszedł czas
Żegnam was, bo już wiem
Że

Wichry wojny kołyszą niespokojnie
Wierzchołki drzew. Idzie śmierć
Tysiące ludzi zginie w imię bogów
Nie czeka ich chwała ani cześć
Oni są ofiarą krwawą dla rządzy,
Władzy, pieniędzy i pustych słów
Pola obsiane będą kośćmi
I tysiącami ściętych głów

Będziemy karmą
Dla psów
Bez głów
Maszerując
Będziemy głosem
Ze snów
Gdy znów
Wymaszerują

Psy wojny ujadają zaciekle
Szarpią ofiarę zesłaną im
Rzeki czerwone są od krwi tysięcy
Których imion nie zapamięta nikt
Puste miasta wypełnia płacz wdów
Ulice niegdyś pełne smutkiem emanują
W każdym zakątku słychać warkot psów
Które na wdowy polują

Będziemy karmą
Dla psów
Bez głów
Maszerując
Będziemy głosem
Ze snów
Gdy znów
Wymaszerują
Będziemy ostrzem
Dla głów
Gdy znów
Pokierują
Będziemy strachem
Dla lwów
Nie krów
Wyczekując


Psy
Psy wojny pozdychają
Gdy owca chwyci za broń
I wyceluje w skroń
Psy
Psy wojny już kuleją
Ciężko drga oprawcy dłoń
Niepewny jest jego tron
Psy
Psy wojny się już boją
Bo wszyscy biją w dzwon
Każdy ma ten sam ton
Psy
Psy wojny uciekają
Gdy owce krzyczą toń
I je goń
Boska dłoń


Będziemy karmą
Dla psów
Bez głów
Maszerując
Będziemy głosem
Ze snów
Gdy znów
Wymaszerują
Będziemy karmą
Dla psów
Bez głów
Maszerując
Będziemy głosem
Ze snów
Gdy znów
Wymaszerują 
Będziemy karmą
Dla psów
Bez głów
Maszerując
Będziemy głosem
Ze snów
Gdy znów
Wymaszerują
Będziemy karmą
Dla psów
Bez głów
Maszerując
Będziemy głosem
Ze snów
Gdy znów
Wymaszerują

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz