niedziela, 23 sierpnia 2015

Nameles

Gwiazdy jasne świecą na niebie
Śliskie dżdżownice gryzą glebę
Ongi z ziomkami je oglądałem
Często siedzieliśmy i nad ranem
Dopiero wszyscy odchodzili
Jednak nic nie trwa wiecznie moi mili
Wszyscy dorośli i się związali
Tylko nieliczni zostali sami

Na odkupienie już jest za późno
Osamotnienie wszystkich czeka
Dawnych czasów czekać jest próżno
Bo życie płynie jak rzeka
Jesteś
Sam
Całkiem sam
Sam
Całkiem sam
Sam
Całkiem sam
Sam
Całkiem sam

Wspomnieniami karmimy ego
Bo nie zostało już nic z tego
Co nam było to najbliższe
Zaprzątają nasze głowy sprawy insze
Nurt rzeki się nie zmienia
Tylko w meandrach zostają wspomnienia
Każdy ucieka jak najdalej od ujścia
Jednak wszystkich czeka pustka

Na odkupienie już jest za późno
Osamotnienie wszystkich czeka
Dawnych czasów czekać jest próżno
Bo życie płynie jak rzeka
Jesteś
Sam
Całkiem sam
Sam
Całkiem sam
Sam
Całkiem sam
Sam
Całkiem sam
Sam
Całkiem sam
Sam
Całkiem sam
Sam
Całkiem sam
Sam
Całkiem sam


Trwoży się serce
Cierpi dusza
Gdy w fotelu
Rytmicznie się ruszam
Wszystko przemija
I jak się rodzimy
W płaczu samotnie
Odchodzimy
Nie ma oklasków
Nie ma radości
Tylko robaki
Oskubią kości
Nie ma niczego
Tylko cierpienie
Smutek żal
I zapomnienie
Nasze imiona
Jak innych wiele
Zostaną w glebie
Przy naszym ciele
Odchodzisz na zawsze
I nic poza tym
Zostaniesz wiecznie
Dziadkiem garbatym
A gdy robaki
Zjedzą twe ciało
To już na pewno
Nic nie zostało
Z tego kim jesteś
Z tego kim byłeś
Bez imienia przyszedłeś
Bez imienia wybyłeś

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz