czwartek, 9 lipca 2015

Obca ziemia

Znalazłem się na obcej ziemi
Tułając się, szukając zmian
Ale wiem, że nic się nie zmieni
I błądząc tak zostanę sam
Lecz ja się nie poddaję
By nadać cel podróży mej
I zimny wiatr co dzień nad ranem
Nie zmieni nic w wędrówce tej

Wiem, że to ma jakiś sens
Wierzę, że mam jakiś cel
Pytam siebie, czy dam radę
Trzymam wiarę jak w ręku szpadę
Rokowania są mizerne
Lecz ja będę kroczyć wiernie
Swym zasadom i wyborom
Nie dam się pokonać potworom

Każdy przystanek wędrówki tej
Ma jakieś znaczenie, choć nie wiem
Czy jest ciężej, czy coraz lżej
Nic nie wiem
Siadam sobie spokojnie tak
Jakby miał się skończyć świat
Sięgam do sakwy i czuję żywo
Moje piwo.
Moje piwo.

Znalazłem się na obcej ziemi
Szukam natchnienia, szukam wolności
By ze swej duszy strach wyplenić
Zachować resztki godności

Skurcze w nogach sieją cierpienie
Odkrywam sens i cel podróży
Już widzę nagie życia korzenie
Czas być strachu mur zburzyć

Odnalazłem się na obcej ziemi
Usiadłem na łączce by odprężyć się
Może i coś się kiedyś zmieni
Ale ja zatapiam się w chwili tej
Nie obchodzi mnie nic bo ja jestem panem
Swej egzystencji i swego losu
Wypełniam żołądek piwa dzbanem
Wpatruję się w ruch kłosów
Podróży cel był taki bliski
Że zapomniałem jaki on był
Wydaje mi się zimny i śliski

A może się tylko śnił

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz