wtorek, 23 czerwca 2015

Zimna Gleba

Gdy zamykam oczy widzę wciąż znajome twarze
Uciekam od nich i gdy myślę, że nie widzą
Przypominam sobie skąd je kojarzę
Wciąż mam wrażenie, że ze mnie szydzą
W oczach jest śmierć, a w ustach zapomnienie
Postawa koślawa jest wręcz nienaturalna
W każdym kroku ich jest czuć cierpienie
Uciec, czy zostać? zagadka moralna

Gdy odchodzi sen to już wiem kim oni byli
Chciałem zapomnieć lecz tak się nie da
Jeden po drugim wszyscy odchodzili
A nad nimi zimna gleba

Błądząc pośród zjaw słyszę znajome głosy
Uciekam od nich i gdy myślę, że nie słyszą
Przypominam sobie i mi dęba stają włosy
Niby gwar lecz są ciszą
Jęki pustych słów zimne poty wywołują
Przeraźliwe piski w głowie toczą wojnę
Nie istnieją słowa które mogą to ująć
W morzu znanych tonów .tonę

Gdy odchodzi sen to już wiem kim oni byli
Chciałem zapomnieć lecz tak się nie da
Jeden po drugim wszyscy odchodzili
A nad nimi zimna gleba
Gdy odchodzi sen to już wiem kim oni byli
Chciałem zapomnieć lecz tak się nie da
Jeden po drugim wszyscy odchodzili
A nad nimi zimna gleba



Wszędzie wokół mnie jakieś nowe twarze
Przyjazne niby są, lecz to nie to samo
Wszędzie nowe głosy, które ledwo kojarzę
Lecz ich barwa nie brzmi tak znajomo


Pamiętam to jak dziś
Długi kij i mały miś
Cały zakrwawiony stół
Głowa przecięta na pół
Duży dom i telewizor
Oni to wszystko widzą
Dziura w klacie jest jak pięść
W brzuchu kulek sześć

To mogłem być ja
Ale
Wtedy byłem sam
I żałuję dziś
Bo przecież
Mogłem z nimi iść

SOLO

Gdy odchodzi sen to już wiem kim oni byli
Chciałem zapomnieć lecz tak się nie da
Jeden po drugim wszyscy odchodzili
A nad nimi zimna gleba
Gdy odchodzi sen to już wiem kim oni byli
Chciałem zapomnieć lecz tak się nie da
Jeden po drugim wszyscy odchodzili
A nad nimi zimna gleba


Nie został już nikt
Kto by potrafił tak jak wy
Wy odeszliście a ja
Zostałem tutaj sam
Chcę pamiętać i zapomnieć
Uciec od tych wszystkich wspomnień
Lecz co noc jak śnię
Wracają myśli te


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz