sobota, 28 lutego 2015

Życie w kolorze melanżu.

Zakopałem wszystkie moje wspomnienia
Metr pod ziemią, by nie wróciły nigdy
Teraz czekam na chwilę wytchnienia
Tak by jutro znowu móc żyć
Już zamiotłem wszystkie błahe sprawy
Pod mój dywan, gdzie nie zagląda nikt
Już nie czas jest na dziecinne zabawy
Czas porzucić stare swoje gry

Ref.
Stalowa koperta
Powiew wolności
A może jednak
Wołanie nicości

Tuż za rogiem stoi brama do wolności
Sarkastyczna gra głupiego losu
Obiecuje szczęście w wielkiej ilości
A dolewa do herbaty sosu
A myślałem, że będzie jak w reklamie
Skończę studia i będę jak król
Potem praca, żona, dziecko i mieszkanie
Ale życie dało na talerz gnój

Ref.
Stalowa koperta
Powiew wolności
A może jednak
Wołanie nicości

Rzeczywistość wybuchła jak dynamit
Rozrywając codzienność na strzępy
I obcuje teraz z termitami
Ja wciąż stoję niezachwiany, nieugięty
Szare życie, szara kupa, szary welon
Szara zupa, szara fura, szary ja
Już dziękuję za me życie reżyserom
Może zwrot akcji jakiś będzie tam

Ref.
Stalowa koperta
Powiew wolności
A może jednak
Wołanie nicości
Stalowa koperta
Powiew wolności
A może jednak

Wołanie nicości

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz