sobota, 28 lutego 2015

Mizantropia

Zazdrość szaleje na ulicach
(nadszedł czas)
Panuje ogólna znieczulica
(nadszedł czas)
Każdy każdemu wypomina
(nadszedł czas)
I zniewag nie zapomina
(nadszedł czas)
Pomyśl teraz czy wiesz
W jakim świecie żyjesz
Czy rozumiesz jego stan
Ile on ma dzisiaj ran
(nadszedł czas)
Dzieci umierają na ulicach
(nadszedł czas)
Niewinni wiszą na szubienicach
(nadszedł czas)
Ludzie boją się wyjść z domu
(nadszedł czas)
A pomóc nie ma komu
(nadszedł czas)
Czy się kiedyś zastanawiałeś
Ile światu zabrałeś
Człowiek nie jest świata panem
A jedynie chuliganem


Świat stoi w płomieniach
(nadszedł czas)
Zawiści i znieczulenia
(nadszedł czas)
Nie kominy naprawdę dymią
(nadszedł czas)
Tylko ludzie z gorącą dynią
(nadszedł czas)
Nie ziemia jest zagrożeniem
Nie zagraża nam zniszczeniem
To my w swej arogancji
Dążymy do eksterminacji
(nadszedł czas)
Człowiek swym największym wrogiem
(nadszedł czas)
Wszystkich chce zapoznać z grobem
(nadszedł czas)
Nienawiścią napędzany
(nadszedł czas)
Czyha w lesie na ofiary
(nadszedł czas)
Licha jest dzisiaj nadzieja
Bo nic się nie zmienia
Brat z bratem się zabija

W kieszeniach jad i żmija

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz