niedziela, 2 listopada 2014

Deszcz

Gdy wstałem o poranku jesienią
otworzyłem okno
by wpuścić świerze powietrze i
patrzeć jak inni mokną
leje od godziny ósmej
podtopiło mi piwnicę
spłyneły ulicami moje
mroczne tajemnice

deszcze krwawe ciężkie
chmury tak jak ołów
rzeki ulicami
płyną dniami
deszcze błoto słota
płacze niebo czarne
wszystko płynie dalej
tajemnice płyną

burmistrz zwołał radę
by rozwikłać problem
koparki żółte stoją
by naprawić groble
rzeki czerwone
zalewają miasto
nikt nic tutaj nie wie
tutaj jest za ciasno

deszcze krwawe ciężkie
chmury tak jak ołów
rzeki ulicami
płyną dniami
deszcze błoto słota
płacze niebo czarne
wszystko płynie dalej
tajemnice płyną

deszcze krwawe ciężkie
chmury tak jak ołów
rzeki ulicami
płyną dniami
deszcze błoto słota
płacze niebo czarne
wszystko płynie dalej
tajemnice płyną

całe miasto tonie
niebieskie światła świecą
są już pod moim domem
oni już to wiedzą
deszcz płynie po ich twarzach
mają pistolety
ja już muszę lecieć
deszcz zdradził me sekrety

deszcze krwawe ciężkie
chmury tak jak ołów
rzeki ulicami
płyną dniami
deszcze błoto słota
płacze niebo czarne
wszystko płynie dalej
tajemnice płyną
deszcze krwawe ciężkie
chmury tak jak ołów
rzeki ulicami
płyną dniami
deszcze błoto słota
płacze niebo czarne
wszystko płynie dalej
tajemnice płyną

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz