czwartek, 19 września 2013

12%

Rzuciła dziewczyna
Młodego sukinsyna
I teraz ciągle chla

Po kontach dziś płacze
Bo już nie wie gdzie
Dziewczynę znajdzie se

Ma zamiar się zabić
Bo nie wie co zrobić
I jak teraz żyć

Kupił se wino
I teraz poszło wsio
Co go trapiło

Ale kac ciężki
Po nocach mu się śni
I nie wie co zrobi

Kiedy na nim wstanie
I co potem zje
I czy to przeżyje

Ale nie martwmy się
Co cię nie zabije
Na pewno wzmocni cię

Więc dziś pij bracie
Jutro zobaczy się
Co się zdarzyć chce

Ref.
Wino, wino dobra sprawa
Optymizmem dziś napawa
Tylko trzeba z tym uważać
I mocno trzymać się
Dwanaście procent wali
I choćbyś był ze stali
Wątrobę miał żelazną
Nie uchronisz sie
Wino, wino dobra sprawa
Optymizmem dziś napawa
Tylko trzeba z tym uważać
I mocno trzymać się
Dwanaście procent wali
I choćbyś był ze stali
Wątrobę miał żelazną
Nie uchronisz sie

Flaszka zbiła się
Co teraz ja zrobię
Chyba utopię się

To była ostatnia
Flacha tego dnia
I w pizdu mi poszła

Chodźmy po następną
I wypijmy ją
Potem odwiedźmy dom

Smacznie kimnijmy się
Bo to się raz żyje
A czasem nie chce się

Kac mnie nie dopada
Bo ma stalowa bania
Przed winem osłania

I mogę pić do woli
Bez dodatku soli
I żadnej Ecoli

Dzisiaj napijmy się
O lasce zapomnij więc
Inną znajdziesz se

I gdy się wzbogacisz
Na alkohol nie przepłacisz
Od razu zobaczysz

Ref.
Wino, wino dobra sprawa
Optymizmem dziś napawa
Tylko trzeba z tym uważać
I mocno trzymać się
Dwanaście procent wali
I choćbyś był ze stali
Wątrobę miał żelazną
Nie uchronisz sie
Wino, wino dobra sprawa
Optymizmem dziś napawa
Tylko trzeba z tym uważać
I mocno trzymać się
Dwanaście procent wali
I choćbyś był ze stali
Wątrobę miał żelazną
Nie uchronisz się

Kac mnie dopadł i umieram
I z mej twarzy łzy wycieram
Co żem zrobił co narobił?
Dwanaście procent znów mnie pobił

Moje dwanaście procent
Polecił mi docent
Za jeden eurocent

I tego nie żałuje
I chociaż jestem żulem
Dobrze się z tym czuję

Na wino mi wystarczy
Bo jestem uparty
I to nie na żarty

Zawsze się ktoś znajdzie
By obalić bańkę
I bawić się fajnie

Zapomnij o dziewczynie
Bo przy tanim winie
Każda cie ominie

Wino jest dla kucharzy
Dekarzy i stolarzy
Blacharzy i murarzy

Ale nie dla dziewczyny
Bo to nie z jej winy
Jej głowa wzbudza kpiny

I nigdy nie wytrzyma
Stężeń taniego wina
Co ty codzień wypijasz

Ref.
Wino, wino dobra sprawa
Optymizmem dziś napawa
Tylko trzeba z tym uważać
I mocno trzymać się
Dwanaście procent wali
I choćbyś był ze stali
Wątrobę miał żelazną
Nie uchronisz sie
Wino, wino dobra sprawa
Optymizmem dziś napawa
Tylko trzeba z tym uważać
I mocno trzymać się
Dwanaście procent wali
I choćbyś był ze stali
Wątrobę miał żelazną
Nie uchronisz się
Wino, wino dobra sprawa
Optymizmem dziś napawa
Tylko trzeba z tym uważać
I mocno trzymać się
Dwanaście procent wali
I choćbyś był ze stali

Wątrobę miał żelazną

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz