środa, 26 czerwca 2013

Yersinia Pestis

Z daleka przybyły wielki okręt
Przywiózł ze sobą śmierć
Nie ma ucieczki, nie ma odwrotu
Czeka nas tylko śmierć

Porzućcie domy, porzućcie nadzieje
Świat pod nogami się dzisiaj chwieje
Czarna morowa i straszna zaraza
Najdzielniejszego człeka przeraża
Przyjdzie znienacka zabije wszystkich
Przyjaciół nie szczędzi i także bliskich
Przyszła znienacka, niezapowiedziana
Zabiła ojca z samego rana
Majtkowie z Genui co z Kaffy przybyli
Od morskich szczurów się zarazili
Zarazili żony, zarazili matki
Ojców zarazili, zarazili dziatki

Czarna zaraza, Czarna Śmierć
Zabiła matkę i córek pięć
Czarna zaraza, Czarna Śmierć
Nie uciekaj, nie uda ci się

Dwanaście galer z Genueńskiego portu
Dotarło do Sycylii z ładunkiem czortów
Tęgo zarażonych czarną śmiercią
Trupem cuchną, trupem śmierdzą
Zarazili wyspę wybili mieszkańców
Mało ich zostało wręcz wybrańców
Popłynęli dalej siejąc zarazę
Dotarli do Wenecji siejąc odrazę
Czerniejące palce, ropiejące pachy
Śmierć w męczarniach, w głowie same strachy
Ruszyła dalej mordująca plaga
I tak się zaczęła czarnej śmierci saga

Czarna zaraza, Czarna Śmierć
Zabiła matkę i córek pięć
Czarna zaraza, Czarna Śmierć
Nie uciekaj, nie uda ci się

Ruszyła dalej w głąb europy
Wybijając ludzi co do joty
Przeszła przez Niemcy, przez Hiszpanię
Przeszła przez Francję i przez Italię
Dotarła do Rosji i na Skandynawię
Katolików zabiła i prawosławie
Wzbudziła strach w sercu największych
Najmężniejszych i najsilniejszych
Nie szczędziła dzieci, nie szczędziła matek
Kupców nie szczędziła i smakoszy sałatek
Zabiła królów, księży też zabiła
Tak jak szybko przyszła, to długo zabawiła

Czarna zaraza, Czarna Śmierć
Zabiła matkę i córek pięć
Czarna zaraza, Czarna Śmierć
Nie uciekaj, nie uda ci się

Z daleka przybyły wielki okręt
Przywiózł ze sobą śmierć
Nie ma ucieczki, nie ma odwrotu
Czeka nas tylko śmierć

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz