czwartek, 20 czerwca 2013

Dentysta Sadysta

Jestem ostrzem szalonej ręki.
Jestem wiertłem co wierci twarz.
Nie, nie cofnę się przed niczym.
Zniszczę wszystko to co znasz.
Płacz dzieci mą muzą,
jęk starców natchnieniem.
Żywię się cudzą
ucieczki pragnieniem.
Krwi ślady na rękach
To rzecz dość codzienna
W twych największych lękach
To rzecz niezmienna
Jestem szalonym operatorem.
Narzędziem starego czystego zła.
Nie, nie cofnę się przed niczym.
Ostatnim co zobaczysz będę ja.

Jam jest okrutny męczyciel, dręczyciel.
Musisz mnie spotkać, choć raz w całe życie.
Jam jest udręki i władca, i sługa.
Droga do mnie straszna i długa.
Wszędzie cię znajdę, wszędzie dopadnę.
Za twoje grzechy, z duszy okradnę.
Zawsze umęczę, z wielką radością.
Mym strasznym wiertłem i żadną litością.

Moje oko cię wypatrzy
Wypatroszy sponiewiera
Resztki nadziei co we wnętrzu
W strach już szybko ubierasz.
Moje wiertło zniszczy wszystko.
Skruszy kości zmiażdży szpik.
Nie możesz się poddać szybko
Bo zepsujesz zabawę mi.
Moje ręce już szybciutko
Zajmą się szczęką twą
I nie zejdzie mi to krótko
Bo zepsute zęby są
Moje myśli nierozważnie
Mówią jak skaleczyć cię
A ja to całkiem poważnie
Przyjmuję i zajmuję się

Dręczeniem, męczeniem bez znieczulenia.
Wiertłem moim już od lat.
Jestem pionierem torturowania.
Słyszał o mnie cały świat
Krzyk strachu napędza
Me ręce do działania
Odwagi nędza
Mi wszystko odsłania
Lęki z dzieciństwa
Na rękach krwi ślady
Inne wszelakie świństwa
Parszywe układy
Z samym szatanem się tak umówiłem
Że będę operatorem czystego zła
Wszędzie i zawsze ciebie znajdę
Ostatnim co zobaczysz będę ja

Jam jest okrutny dentysta sadysta
Wróg wszystkiego recydywista
Moim zadaniem jest uprzykrzanie
Życia każdego w każdym stanie
Jam jest udręki gloryfikator
W twoim mózgu wywołam zator.
Wyniszczę wyskrobię wybiję wytrawię
Wywiercę wykrzywię wyrwę wykrwawię

Jam jest dentysta
Dentysta Sadysta
Jam jest dentysta
Dentysta Sadysta
Jam jest dentysta
Dentysta Sadysta
Jam jest dentysta
Dentysta Sadysta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz