piątek, 7 września 2012

Moje Pisenki. Przygoda małego punka


Poszedłem sobie raz do sklepu kupić sobie zupę.
Sklepowa mówi że już nie ma ja do niej chuj ci w dupę

Chuj ci w dupę
Chuj ci w dupę
Chuj ci w dupę
Chuj ci w dupę

Gdy wracałem głodny do domu coś mnie ujebało
Całą drogę kurwa mnie napierdalało

Napierdalało
Napierdalało
Napierdalało
Napierdalało

Cały czas byłem głodny że ja pierdolę
Przypomniałem se że mam pół chleba w stodole

pół chleba w stodole
pół chleba w stodole
pół chleba w stodole
pół chleba w stodole

zjadłem te pół chleba i się tak nawpierdalałem
że później webłem na ziemię i na trupa zemdlałem

na trupa zemdlałem
na trupa zemdlałem
na trupa zemdlałem
na trupa zemdlałem

później nie mogłem uwierzyć takim cudom
co się okazało ten chleb był z wódą

chleb był z wódą
chleb był z wódą
chleb był z wódą
chleb był z wódą

1 komentarz: