sobota, 26 sierpnia 2017

Rossqouad Mouz-Goux

Z oddali zgnilizną strąconych
Przybywa przepełnion powagą
Gotowy gotować gotowych
Na rożnie narodów na wagę

Totemy trwożące tyranów
Finezja fallicznych fermentów
Rozchodzi rozdroży robactwo
Iluzji idylli imperiów


Oto nadchodzi on
Oto jest Rossqouad Mouz-Goux
Oto nadchodzi kres
Granice wszelkiego absurdu
Bo gdy on bije w dzwon
Roznosząc rezonans po mózgu
Pękają czaski w pół
Tysiącem krwiożerczych bluzgów

Oto nadchodzi on
Rossqouad na niego wołają
Oto nadchodzi kres
Mouz-Goux jest jego ofiarą
Oto jest Rossqouad
Rossqouad Mouz-Goux
Rossqouad

Mouz-Goux! Mouz-Goux!

piątek, 14 lipca 2017

Do granic

Rozgrzany do granic absurdu
Rozdarty na części nabity na pale
Obdarty z każdego szacunku
Wydziedziczony z dziedziny istnienia


Targany ogniami jestestwa
Spalony w niebycie zmrożony na szczycie
Oblany galonem morderstwa
Wyobcowany w krainę cierpienia



Rozgrzany do granic absurdu
Wydziedziczony z dziedziny istnienia
Obdarty z każdego szacunku
Wygnany na zimne bezdroża stworzenia

sobota, 25 marca 2017

Co robi student

Straciłem wszystkie pieniądze
Na straszne głupoty
By zaspokoić żądze
Wydałem wiele polskich złotych
Teraz się czuję paskudnie
I strasznie jebie z ryja mi
Muszę się szybko ogarnąć
I znowu zacząć żyć

Co robi student, gdy nie pije piwa?
Idzie po następne!
Co robi student, gdy nie pije piwa?
Idzie po następne!

Znowu poszedłem na miasto
Rzeki trunków wlałem w się
W tym mieście jest już za ciasno
Na podróż trzeba ruszyć wnet
Naładowałem plecak browarami
I wyruszyłem w siną dal
Jednakże nie zaszłem za daleko
Bo szybko się skończył szmal

Co robi student, gdy nie pije piwa?
Idzie po następne!
Co robi student, gdy nie pije piwa?
Idzie po następne!

Tak się powoli egzystuje
Siedząc i żłopiąc złoty płyn
Człek się tym nie przejmuje
Że może urwać mu się film
Gdy skończy się zawartość
Wstaje z kanapy na podróż
Wraca nazad z browarkiem
I tak opierdala się znów

Co robi student, gdy nie pije piwa?
Idzie po następne!
Co robi student, gdy nie pije piwa?
Idzie po następne!
Co robi student, gdy nie pije piwa?
Idzie po następne!
Co robi student, gdy nie pije piwa?
Idzie po następne!


piątek, 24 marca 2017

Timor Maximus

Ja zrobię z tobą to co chcę
Czy ty chcesz tego czy też nie
Ja ciebie znajdę nie chowaj się
Nie, nie ukryjesz się nigdzie

Tak
To będę ja
Zawsze ten sam
Twój ukochany niezmienny jak
Łza
Którą co dnia
Wylewasz tak
Często i gęsto aż robi się
Żal
Który jak żar
Pali ci twarz
I skulony jak szczur pod siebie
Srasz
Na rzadko tak
Jak każdy ptak
Cieknie po łydkach wolniutko i
Płaczesz
Jak
Byś miał się bać
Jak byś miał
Umrzeć
Na
Coś strasznego co mrozi pot
Na karku

***

Ja będę z tobą zawsze już
Ja będę drażnić twoją dusz
Możesz ukrywać się w łanach zbóż
Możesz brać z sobą ostry nóż

A
Ja będę stać
Za tobą jak
Cień który na ulicę rzuca
Znak
Który co dnia
Jawię ci ja
Że powinieneś się już bardzo
Bać
Oj mocno tak
Jak byś czuł brak
Czegoś co może ci kiedyś dać
Znać
Że będzie żal
Że będzie strach
Że znowu za tobą będzie stał
Jakiś
Pan
Co będzie miał
W dłoni ka
Rabin
I
Będzie celował między twoje
Oczęta

***

Ja mogę zmienić życie twe
Czy ty to lubisz czy też nie
Ja jestem twym największym strachem
Będę już na dobre i złe

Ja
Tak znowu ja
Ja jestem strach
Ja powoduje że topisz się w
Łzach
I płaczesz tak
Głośno że aż
Nie mogą ludzie po domach swych
Spać
Przychodzę w snach
Przychodzę w grach
Przychodzę wtedy gdy nie chcesz bo
Ja
Ja jestem pan
Nocy i dnia
Tego wszystkiego co budzi twój
Strach

Ja
Przychodzę jak
Podniebny ptak

Tak
Poluję na ciebie jak na mysz
Szpak

***

Stoję tu
Za tobą
Jestem tu
Za tobą
Chodzę wciąż
Za tobą
Kroczę
Twoimi krokami
Idę tu
Za tobą
Czekam tu
Za tobą
Chodzę wciąż
Za tobą
Kroczę
Twoimi krokami

Tak
To byłem ja
Tak zawsze ja
Ja jestem powodem twych porażek
Które co dnia
Doświadczasz i
Wciąż ronisz tak słone goryczy
Łzy
Którymi ty
Zalewasz świat
Który cię gnębi o tak wielu lat
Chcesz poddać się
Chcesz schować się
Chcesz by to wszystko już skończyło
Się
I
Do syć już
Masz dosyć już
I idziesz do kuchni po ostry
Nóż
I
Chcesz już ciąć
Ty chcesz już ciąć
I w końcu zakończyć to
Zabiciem
Się


środa, 22 marca 2017

Timor Vetustissima

Nie pamiętasz mnie na pewno
Tworzę twego życia sedno
Kieruję tu decyzjami

Siedzę w tobie całe życie
I prowadzę ciebie skrycie
Bardzo ciemnymi drogami

Tylko nie zapominaj że
Ja kieruję twoje noże
Byś nie zaciął się czasami

Chcesz się pozbyć mnie od zawsze
Jednak nie masz siły zbawczej
Ja nigdy cię nie opuszczę

Chcesz się pozbyć mnie na zawsze
Jednak ja na ciebie patrzę
Ja nigdy ci nie odpuszczę

Chcesz mnie zakopać na zawsze
W ziemi tak jak najplugawszej
Ja nigdy cię nie opuszczę

Chcesz mnie pochować od zawsze
Stracić chwile te najłzawsze
Ja nigdy ci nie odpuszczę

***

Nie chcesz mnie pamiętać nigdy
Lecz ja  będę z tobą gdy ty
Będziesz chadzał ulicami

Jawię się w tyłach pamięci
Nigdy nie wiesz co się święci
Gdy czas umyka oknami

Szepczę do  twych małych uszek
Między szeleszczeniem puszek
Obdarzam propozycjami

Chcesz mnie pokonać od zawsze
Spędzić życie najbogatsze
Ja nigdy cię nie opuszczę

Chcesz mnie odwołać na zawsze
Cieszyć się życiem jaskrawszem
Ja nigdy ci nie odpuszczę

Chcesz mnie już zwalczyć na zawsze
Uczynić życie ciekawszem
Ja nigdy cię nie opuszczę

Chcesz mnie wykończyć od zawsze
Przestać żyć jakby w teatrze
Ja nigdy ci nie odpuszczę

 ***

Jawię się przed twymi oczy
Jestem potworem co kroczy
Jestem ciasnymi studniami

Jawię się przed twymi uszy
Jestem ogniem głodem suszy
Jestem  nocnymi zjawami

Jawię się w twojej pamięci
Jestem posłańcem zamieci
Jestem domu pożarami

Chcesz się pozbyć mnie na zawsze
Możesz nawet być bogaczem
Ja nigdy cię nie opuszczę

Chcesz się pozbyć mnie od zawsze
Możesz nawet być siłaczem
Ja nigdy ci nie odpuszczę

Chcesz się pozbyć mnie od zawsze
Myślisz żeś jest wielkim graczem
Ja nigdy cię nie opuszczę

Chcesz się pozbyć mnie na zawsze
Wciąż się zanosisz na płacze
Ja nigdy ci nie odpuszczę

*** 

Jestem w tobie tu od zawsze
Ja nigdy cię nie opuszczę
Jestem twym najstarszym strachem

Będę w tobie tu na zawsze
Ja nigdy ci nie odpuszczę
Jestem twym najstarszym strachem

Jestem w tobie tu od zawsze
Ja nigdy cię nie opuszczę
Jestem twym najstarszym strachem

Będę w tobie tu na zawsze
Ja nigdy ci nie odpuszczę
Jestem twym najstarszym strachem



Jestem
Jestem strachem
Ja jestem twym strachem
Ja jestem najstarszym strachem
Jestem
Jestem strachem
Ja jestem twym strachem
Ja jestem najstarszym strachem
Jestem
Jestem strachem
Ja jestem twym strachem
Ja jestem najstarszym strachem
Jestem
Jestem strachem
Ja jestem twym strachem
Ja jestem najstarszym strachem




środa, 6 lipca 2016

Hej dziewczyno

Hej dziewczyno bladolica
Uchyl rąbka swego cyca

Hej dziewczyno białogłowa
Uchyl rąbka swego rowa

Hej dziewczyno długonoga
Pokażże swego pieroga

Hej dziewczyno z dużym biustem
Zdejmże z swojej głowy chustę

Hej dziewczyno złotowłosa
Nie zadzieraj mi tu nosa


Bo ja wielką mam ochotę
Dziś odebrać twoją cnotę

czwartek, 24 marca 2016

W chmurach

A oni z głową chmurach spacerują twardym krokiem
Depcząc mrowiska dzieci swoich
Dla nich piach w butach nie jest żadną w tym przeszkodą
Ani ukąszenia ziemskich roi
Nad nami nad nami
Bogowie Bogowie siedzą sobie
I z nami i z nami
Bogowie Bogowie radzą sobie
A oni z głową w chmurach wsze prywatki odwiedzają
Jedząc płody dzieci swoich
W ich tanecznym kroku płacze dzieci są muzyką
Nie boją się oni żadnej broni
Nad nami nad nami
Bogowie Bogowie siedzą sobie
Za nami za nami
Bogowie oni drwią z nas sobie
Pod nami pod nami
Przodkowie przodkowie leżą w grobie
A dla nas a dla nas
Został już żal
A oni z głową w chmurach biesiadują pod gwiazdami
Siedząc na głowach dzieci swoich
Dla nich piach w zadach nie jest żadną w tym przeszkodą
Bo ich skóra jest twardsza od zbroi
Nad nami nad nami
Bogowie Bogowie siedzą sobie
I z nami i z nami
Bogowie Bogowie radzą sobie
A oni z głową w chmurach nie widzą co pod nimi
Tracąc grunt pod nogami
Dla nich ich wielkość jest największą jest niemocą
Oni pokonali siebie sami
Pod nami pod nami
Bogowie Bogowie leżą sobie
A z nami a z nami
A z nami dziś bawią się królowie
Nad nami nad nami
Słoneczko Słoneczko świeci sobie
Bogowie Bogowie

Bogowie nie żyją już

poniedziałek, 1 lutego 2016

Zdana, czy nie zdana

Czerwony ogień
Śmiertelny żar
Piecze jak piekło
Jak straszny czar
Porzućcie nadzieję
I swe życia
Nie ma już miejsca
Do ukrycia
Pozostał ból
Śmiertelne rany
Bo nadszedł czas
Zbyt dobrze znany
Porzućcie nadzieję
Którzy wchodzicie
Bo gdy wyniki
Swoje dojrzycie
Nie uwierzycie
Ale…

Ref
Chłopie dzisiaj nie martw się
Jutro może będzie źle
Sesja zdana czy nie zdana
I tak będzie oblana
Dziewczyno nie strofuj się
Może nie uwalą cię
Sesja zdana czy nie zdana
I tak będzie oblana
Więc napij się
I nie martw się
Bo będzie żal
Jak pryśnie czar
I napij się
Bo będzie źle
I nie patrz w dal
Bo będzie żal
Wszyscy dziś nie martwcie się
Na pewno nie będzie źle
Sesja zdana czy nie zdana
I tak będzie oblana
Uśmiechnijmy wszyscy się
I na dobre i na złe
Podnieś kufel i stuknij w łeb
Jutro będziesz martwić się

Bezkresne zorze
Sosnowy las
Grumkliny w drzewach
Krew mrozi czas
Smoki ciemności
Okrutny licz
Przebity zombiak
Na grobie znicz
Krzyżowiec z mieczem
Z odciętej dłoni
Czempion na koniu
Zaraz dogoni
By przebić cię
I pozbawić
Wiedzy która
Cię może zbawić
Albo zabić
Też

Ref
Chłopie dzisiaj nie martw się
Jutro może będzie źle
Sesja zdana czy nie zdana
I tak będzie oblana
Dziewczyno nie strofuj się
Może nie uwalą cię
Sesja zdana czy nie zdana
I tak będzie oblana
Więc napij się
I nie martw się
Bo będzie żal
Jak pryśnie czar
I napij się
Bo będzie źle
I nie patrz w dal
Bo będzie żal
Wszyscy dziś nie martwcie się
Na pewno nie będzie źle
Sesja zdana czy nie zdana
I tak będzie oblana
Uśmiechnijmy wszyscy się
I na dobre i na złe
Podnieś kufel i stuknij w łeb
Jutro będziesz martwić się

Koszmarne chwile
Horroru mrok
Na całym świecie
Zapada zmrok
Ciemność cię woła
I cię otacza
Otwiera przed tobą
Paszczę żarłacza
Obcy się czai
W głębinie ciszy
Twojego krzyku
Nikt nie usłyszy
Tutaj jest ciemność
Tutaj jest strach
Spotykany
Tylko w grach
I czasem w snach

Ref
Chłopie dzisiaj nie martw się
Jutro może będzie źle
Sesja zdana czy nie zdana
I tak będzie oblana
Dziewczyno nie strofuj się
Może nie uwalą cię
Sesja zdana czy nie zdana
I tak będzie oblana
Więc napij się
I nie martw się
Bo będzie żal
Jak pryśnie czar
I napij się
Bo będzie źle
I nie patrz w dal
Bo będzie żal
Wszyscy dziś nie martwcie się
Na pewno nie będzie źle
Sesja zdana czy nie zdana
I tak będzie oblana
Uśmiechnijmy wszyscy się
I na dobre i na złe
Podnieś kufel i stuknij w łeb
Jutro będziesz martwić się

Ostatnia zwrotka
Tej opowieści
I bez fabuły
I żadnej treści
Nic nie przyniesie
Do twego życia
Choć tyle gór
Jest do zdobycia
I teraz zamiast
Iść się pouczyć
Będziesz w grze
W jaskini kluczyć
Albo na piwo
Wyjdziesz z kolegą
I koleżankę
Weźmiesz do tego
I klocki lego

Ref
Chłopie dzisiaj nie martw się
Jutro może będzie źle
Sesja zdana czy nie zdana
I tak będzie oblana
Dziewczyno nie strofuj się
Może nie uwalą cię
Sesja zdana czy nie zdana
I tak będzie oblana
Więc napij się
I nie martw się
Bo będzie żal
Jak pryśnie czar
I napij się
Bo będzie źle
I nie patrz w dal
Bo będzie żal
Wszyscy dziś nie martwcie się
Na pewno nie będzie źle
Sesja zdana czy nie zdana
I tak będzie oblana
Uśmiechnijmy wszyscy się
I na dobre i na złe
Podnieś kufel i stuknij w łeb
Jutro będziesz martwić się

Napij się
I napij się
I napij się
Hehe hehe he
Nie martw się
I nie martw się
I nie martw się
Hehe hehe he

Trala trala Trala trala
Trala trala Trala trala
Trala la la la
Trala trala Trala trala
Trala trala Trala trala
Trala la la la

Kupże se
I napij się
I nie martw się
I Hehe hehe he

Podnieś łeb
I stuknij się
I w ogóle
Hehe hehe he
Hehe hehe he
Hehe hehe he

Heeeeeee

środa, 23 grudnia 2015

Doauza

Wiatr, wiatr
Zimny wiatr
Na twarzy
Wybudza
Ze snu
Muska
Łaskocze
Niesie zapachy
Wspomnienia
Przeżywasz to znów
Kataklizm
Ogarnia
Połacie pamięci
Łamie gałęzie
Gdzie byłeś jak król
Wynosi
Wszystko
Najpiękniejsze kwiecie
Najsłodsze owoce
I zostawia gnój

Zapachy radości
Nie są mi już znane
Ognie miłości
Wodą już zalane
Pokłady godności
Dawno wyczerpane
Otchłań nicości
Jest moim rajem

Deszcz, deszcz
Zimny deszcz
Na twarzy
Odkrywa
Co ukryte
Szeleści
I stuka
Nie dając spać
Niesie pokłady
Cierni przeżytych
Rzeki
Żałości
Topią fundamenty
Korzenie najgłębsze
Cierpią ubytek
Fala
Zwątpienia
Dewastuje myśli
Zostawia żal
Puste, szare życie

Zapachy radości
Nie są mi już znane
Ognie miłości
Wodą już zalane
Pokłady godności
Dawno wyczerpane
Otchłań nicości
Jest moim rajem
Wszystko co najlepsze
Od dawna wypłukane
Całe moje szczęście
W przeszłości zakopane
Co życia było sensem
Ongi postradane
Samotne powietrze
Jedyne mi dane

Jedyny głos
To szepty echa
Jedyna twarz
W dnie kielicha
Jedyna woń
Sensu co zdycha
Jedna faktura
To lina licha

Ogień, ogień
Jasny ogień
Oczyszcza
Użyźnia
Sumienia
Skwierczą
Trzaskają
Krokwie przeszłości
Zwęglają się
Jak marzenia
Mały
Płomyczek
Co dać miał nadzieję
Trawi resztki szczęścia
Ukryte wspomnienia
Płonie
I niszczy
Lasy zielone
I zostawia
Pustkowie cierpienia

Zapachy radości
Nie są mi już znane
Ognie miłości
Wodą już zalane
Pokłady godności
Dawno wyczerpane
Otchłań nicości
Jest moim rajem
Wszystko co najlepsze
Od dawna wypłukane
Całe moje szczęście
W przeszłości zakopane
Co życia było sensem
Ongi postradane
Samotne powietrze
Jedyne mi dane


czwartek, 19 listopada 2015

Timor Profundissimarum

Ja jestem królem
Ja jestem panem
Ja jestem bogiem
Ja jestem najgłębszym
Ja jestem wolą
Ja jestem chęcią
Ja jestem tobą
Ja jestem najgłębszym
Ja jestem wszystkim
Ja jestem niczym
Ja jestem wiecznym
Ja jestem najgłębszym
Ja jestem światłem
Ja jestem cieniem
Ja jestem nocą
Ja jestem najgłębszym

Ja jestem gradem
Ja jestem deszczem
Ja jestem śniegiem
Ja jestem najgłębszym
Ja jestem ogniem
Ja jestem wodą
Ja jestem wiatrem
Ja jestem najgłębszym
Ja jestem elfem
Ja jestem orkiem
Ja jestem smokiem
Ja jestem najgłębszym
Ja jestem gniewem
Ja jestem żądzą
Ja jestem mocą

***

Jestem potworem
Ja jestem tobą
Jestem twą zmorą
Nie mam honoru
Jestem przedwieczny
Ja tnę bez woli
Jestem bez serca
Jak kamień
Jestem hybrydą
Wszech twoich strachów
Jestem maszyną
Naginam wolę
Jestem aniołem
Twego cierpienia
Jestem demonem
Ja
Gwałcę
To co twoje
To co ciebie stworzyło
To czym jesteś
To czym zawsze chciałeś być
Każde myśli
Każde dobre wspomnienie
Wszystko kim ty
Jesteś
Najgłębszym strachem

***

Ja jestem głębią
Ja jestem pustką
Ja jestem pełnią
Ja jestem najgłębszym
Ja jestem chucią
Ja jestem pędem
Ja jestem chcicą
Ja jestem najgłębszym
Ja jestem drzewem
Ja jestem trawą
Ja jestem kwiatem
Ja jestem najgłębszym
Ja jestem ptakiem
Ja jestem kotem
Ja jestem piesem
Ja jestem najgłębszym

Ja jestem górą
Ja jestem rzeką
Ja jestem morzem
Ja jestem najgłębszym
Ja jestem wieżą
Ja jestem domem
Ja jestem zamkiem
Ja jestem najgłębszym
Ja jestem wiarą
Ja jestem mocą
Ja jestem bogiem
Ja jestem najgłębszym
Ja jestem strachem
Ja jestem zmorą
Ja jestem zjawą

***

Kolorowych snów
Już słodko śpij
Ja tu zostanę
Dobranoc

Kolorowych snów
Już słodko śpij
Ja tu zostanę
Dobranoc

Spadniesz
Zginiesz
Pękniesz
Zbijesz
Stłuczesz to

Spóźnisz
Nie zdasz
Stracisz
Wolę
Chęci do

Życia
Czynu
Mocy
Woli
Bycia na

Świecie
Pełnym
Strachu
Strachu
Najgłębszy

Strach
Twój strach, strach
To twój

Strach, strach
Twój strach
Twój

Strach
Twój strach, strach
To twój

Strach
Strach, strach
Twój strach, strach
Wielki

Strach
Twój strach, strach
To twój

Strach, strach
Twój strach
Twój

Strach
Twój strach, strach
To twój

Strach
Strach, strach
Twój strach, strach
Wielki

Strach
Twój strach, strach
To twój

Strach, strach
Twój strach
Twój

Strach
Twój strach, strach
To twój

Strach
Strach, strach
Twój strach, strach
Wielki

Strach
Twój strach, strach
To twój

Strach, strach
Twój strach
Twój

Strach
Twój strach, strach
To twój

Strach
Strach, strach
Twój strach, strach
Wielki

Strach
Twój strach, strach
To twój

Strach, strach
Twój strach
Twój

Strach
Twój strach, strach
To twój

Strach
Strach, strach
Twój strach, strach
Wielki

Strach
Twój strach, strach
To twój

Strach, strach
Twój strach
Twój

Strach
Twój strach, strach
To twój

Strach
Strach, strach
Twój strach, strach
Wielki

Strach
Twój strach, strach
To twój

Strach, strach
Twój strach
Twój

Strach
Twój strach, strach
To twój

Strach
Strach, strach
Twój strach, strach
Wielki

Strach
Twój strach, strach
To twój

Strach, strach
Twój strach
Twój

Strach
Twój strach, strach
To twój

Strach
Strach, strach
Twój strach, strach

Wielki